Huna i afirmacje

Huna i afirmacje

Wielokrotnie miałem okazję przekonać się, że Huna jest bardzo wszechstronną wiedzą. Zawiera w sobie dosłownie wszystkie znane ludziom techniki uzdrawiania, począwszy od ziołolecznictwa i masaży, a skończywszy na wizualizacjach i afirmacjach. Afirmacje to bardzo prosty i skuteczny sposób na poprawienie swego stanu zdrowia i poradzenie sobie z problemami. Przyjrzyjmy się, więc bliżej temu fascynującemu tematowi.
Afirmacje to oświadczenia, które mówimy w taki sposób, aby brzmiały jak fakty, choć mogą one w danej chwili nie być faktami. Celem jest to, aby nasza afirmacja ziściła się, przynosząc nam zdrowie lub rozwiązanie problemu. Afirmacje są często są błędnie traktowane jak magiczne zaklęcia. Same w sobie nie mają one, bowiem żadnej mocy, (jeśli chodzi o ścisłość wszelkie magiczne zaklęcia również), ale pomagają nam skoncentrować umysł na jakimś zagadnieniu wystarczająco długo, aby nasza podświadomość mogła wprowadzić konieczne zmiany. Można tu wprowadzić bardzo prosty podział: skuteczna afirmacja to ta, którą ciało zaakceptuje jako nowe przekonanie. Bardzo skuteczna afirmacja to ta, która pomaga ciału w robieniu tego, co już potrafi robić. Oczywiście bardziej interesuje nas ta druga kategoria, która pomaga ciału w procesie samouzdrawiania.

Wiele afirmacji nie odnosi żadnego skutku, ponieważ są zbyt abstrakcyjne i przeintelektualizowane. Ciało po prostu nie potrafi sobie z nimi poradzić. Jest ogromna różnica pomiędzy efektem afirmacji, która brzmi tak: „Uniwersalna energia płynie przeze mnie teraz, a moje ciało staje się doskonałe pod każdym względem” a powiedzeniem czegoś takiego jak to: „Każdego dnia pod każdym względem czuje się coraz lepiej i lepiej.” „Uniwersalna energia”, oraz „doskonałość pod każdym względem” zwykle nie pasują do codziennych doświadczeń zwykłego człowieka, natomiast „czuję się lepiej” jest bardzo dla niego zrozumiałe.

Jak wiele razy należy afirmować, żeby odniosło to zamierzony efekt? Tak wiele, aż pojawi się oczekiwany rezultat. Z afirmacjami nie jest tak samo jak z witaminami, które bierze się raz dziennie. Przypomina to raczej tworzenie nawyku w umyśle, który zostaje zapamiętany przez ciało. Im szybszego pragniemy efektu, tym częściej powinniśmy koncentrować się na tym, czego pragniemy. Najlepiej jest powtarzać afirmacje przynajmniej kilkadziesiąt razy dziennie, ale znam przypadki ludzi, którzy osiągnęli doskonałe efekty powtarzając swoje afirmację kilkaset razy dziennie.

Dobra afirmacja przywołuje w ciele pamięć istniejących kiedyś umiejętności lub stanów. Powiedzenie „Jestem zdrowy” jest zbyt abstrakcyjne, o ile słowo „zdrowy” nie przywołuje jakiegoś konkretnego wspomnienia. Powiedzenie „Czuje się tak dobrze, jak w czasach, kiedy codziennie biegałem trzy kilometry” jest wprost świetne, zakładając oczywiście, że osoba mówiąca afirmację rzeczywiście biegała kiedyś codziennie trzy kilometry i rzeczywiście czuła się z tym dobrze, oraz, że wspomnienie tego okresu jest bardzo żywo zapisane w pamięci. Można również stosować afirmacje wzmacniające jakąś umiejętność ciała, na przykład: „Moje ciało wie jak pozbyć się komórek rakowych i robi to teraz.” „Moje ciało pamięta jak poruszać tą ręką i robi to dobrze.”

Wspaniałe efekty uzdrawiające ma odwoływanie się do, lub nawet tworzenie pozytywnych podobieństw. „Mój umysł jest spokojny jak górskie jezioro.” „Moje ciało rozluźnia się jak leżący kot.” Porównywanie takich wspomnień do efektów, które pragniemy uzyskać pobudza ciało do symulowania tych właśnie efektów. Kiedy porównujemy się do odpoczywającego kota, nasze ciało stara się rozluźnić dokładnie tak jak czynią to koty. Im dany obraz jest lepszy, przyjemniejszy i silniejszy, tym lepsza i silniejsza będzie reakcja ciała.

Ciało bardzo silnie reaguje również na wyobrażenia, a słowa są doskonałym narzędziem do przywoływania obrazów mogących wspomóc uzdrawianie. Doskonale sprawdzają się w tym wypadku metafory. Metafora brzmiąca tak: „Jestem drzewem, pełnym siły i życia. Moje korzenie odżywia ziemia, poprzez liście karmi mnie słońce. Jestem drzewem pełnym siły i życia,” może stymulować ciało do przemieniania się w ludzki odpowiednik silnego i zdrowego drzewa. Cokolwiek, co posiada jakości bądź charakterystyki, które są nam potrzebne może być używane jako uzdrawiająca metafora – siła niedźwiedzia, przysłowiowe zdrowie konia, czy nawet całkowita odporność na nowotwory, jaką przejawiają rekiny.

Kolejną odmianą afirmacji są afirmacje radykalne. Wymagają one wiele odwagi, ponieważ zmuszają nas do powiedzenia czegoś, co jest oczywistą nieprawdą. Serge Kahili King opisuje bardzo ciekawy przypadek użycia afirmacji radykalnych w swojej książce „Natychmiastowe Uzdrawianie”. Pewien człowiek imał się najpierw wszelkich konwencjonalnych i niekonwencjonalnych metod starając się wyleczyć z astmy. Kiedy wszystkie zawiodły sfrustrował się tak bardzo, że zaczął sobie powtarzać „Nie mam astmy! Nigdy nie miałem astmy! Nigdy nie będę miał żadnej astmy!” Złamał tym samym wszelkie reguły „poprawności” afirmacji. Ale powtarzał to sobie całymi dniami przez sześć miesięcy, aż jego astma zniknęła. Warto zwrócić uwagę na fakt, że używał on zaprzeczenia w każdym zdaniu. Niektórzy ludzie twierdzą, że podświadomość nie słyszy słowa nie, ani żadnych zaprzeczeń, co jest całkowitą nieprawdą, bowiem podświadomość słyszy wszystko. Jedynym niebezpieczeństwem stosowania nie są obrazy, pojawiające się pod wpływem słów.. Jeśli na przykład powiemy „nie mam astmy”, a w naszej głowie pojawia się obraz lub wspomnienie nas samych doświadczających ataku duszności, to afirmacja będzie raczej nieskuteczna i w pewnym sensie zacznie przypominać przeciąganie liny – część naszej energii będzie zasilać słowo i prowadzić do uzdrowienia, podczas gdy druga część będzie zasilać obraz i wzmacniać stan chorobowy. W wypadku pojawienia się takich negatywnych skojarzeń lepiej jest, więc użyć jakieś neutralnej i pozytywnej afirmacji – w tym wypadku mogłaby ona brzmieć „każdego dnia oddycha mi się łatwiej i łatwiej.”

Wielu ludzi ma problemy z afirmacjami, ponieważ mają oni odczucie jakby okłamywali samych siebie, nawet, jeśli chodzi o naprawdę proste stwierdzenia. Tacy ludzie pytają często; „Jak mogę powiedzieć, że dobrze się czuje, jeśli tak nie jest?” To właśnie jest typowy problem interpretacji. Jeśli interpretujemy afirmację jako kłamstwo i będziemy myśleć, że przy jej pomocy oszukamy ciało, to nic z tego ci nie wyjdzie, bowiem podświadomość doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że kłamstwo nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i po prostu na nie zareaguje. Jeśli zinterpretujemy afirmacje jako wytyczną i będziesz myśleć, że właśnie staramy się pomóc swojemu ciału wrócić do zdrowia, to wtedy rezultaty będą wspaniałe.

I takich właśnie wspaniałych efektów życzę Wam drodzy czytelnicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *